- No dobrze. - W jej głosie słychać było rozbawienie. -

- Bardzo zabawne.
Cherise zapomniała. Ona sie najbardziej rzuca.
jakby... jakby Kylie Paris była jej przyjaciółka lub krewna...
Nick postanowił wyło¿yc karty na stół.
Nick nie ukrywał zdumienia.
- Czyżby? A co tam, to przecież nie ma znaczenia, prawda? Obaj wiemy, że dostał to, na co zasłużył.
Pomyśl, Shelby, pomyśl. Jesteś inteligentną kobietą. Jak zamierzasz odszukać swoje dziecko? Jest jakiś sposób.
łapach do saloniku, gdzie unosił sie jeszcze zapach drewna, a
zapach jej perfum w domku. Postanowił sobie jednak, że nie będzie o niej myślał, przynajmniej na razie. Musiał się
zostałes adoptowany, co? - Mrugneła do niego. Kiedy
Jednym szybkim ruchem Nick zdjał jej nogi ze swoich
Odwrócił się i uśmiechnął od ucha do ucha.
- Nie sądzisz, że to trochę dziwne, że i on, i Shelby będą wracali do miasta w tym samym czasie? Zbieg
- Gdzie?

Ale nim Lizzie zdążyła zareagować, Amy podskoczyła na

poszczególne czesci układanki zaczynaja do siebie pasowac.
podskoczyły do góry, ale Marla specjalnie sie tym nie przejeła.
- Dlaczego własciwie zrobiło ci sie niedobrze? - spytał

sie cos jeszcze - cos mrocznego i grzesznego.

drugiej klasy szkoły średniej i regularnie chodzimy do „Grotto",
Wciągnęła głęboko powietrze.
wanny.

- Ale to prawda! Zamieniłysmy sie...

- Pan... patrzy na mnie - zdołała wykrztusić. Jakaś część jej duszy pytała, czemu od razu się nie oddaliła, dlaczego mu pozwala na tak niedżentelmeńskie zachowanie.
- W takim razie bardzo przepraszam, Ŝe pana niepokoiłam.
w twarz. Prawie. - BliŜej - powtórzył.